REKLAMA

Tag Archives: synody merowińskie

Jaki był wpływ świeckich na synody kościelne?

Pamiętam jak o sprawę concilia mixta niejeden raz pytał mnie promotor pracy magisterskiej. Jakoś wówczas nie zbyt mnie to interesowało. Miałem mnóstwo roboty z opracowaniem samych synodów pod kątem małżeństwa i rodziny oraz mnóstwo innej pracy jako student i kleryk. Opowiadałem wówczas, że Michałowiczówna, która twierdzi, że na synodach ani król, ani inne osoby świeckie nie były obecne (1). Przyznaje ona jednak, że w drugiej połowie VI wieku te osoby były obecne, choć nie były właściwymi członkami synodów i nie oni się pod ich uchwałami podpisywali. Autorka konkluduje: „Zdaje się więc, iż w państwie merowińskiem nie może być mowy o istnieniu „concilium mixtum” (2). Byłbym tak trwał w nieświadomości, gdyby nie kilka spraw.

Pierwsza to nalegania promotora, aby się tym tematem zająć. Znaczy, że coś jednak na rzeczy jest. Przecież gdyby tematu nie było, to po co byłoby zachęcać do zainteresowania się nim. Drugie, to lektura książki Wood’a. Pisze on nie tylko o fakcie zwoływania synodów przez króla, ale jego udziale w wielu z nich oraz akceptacji uchwał (3). Wymienia synody, w zapisie których pozostały informacje na temat udziału monarchy w synodzie (m. in. synod w Orleanie w 533 r, czy Paryżu w 614 r.). Temat obecności króla na synodach konkluduje w ten sposób: „Dysponujemy jednak źródłami, które świadczą, że sytuacja w merowińskim Kraju Franków nie musiała bardzo się różnić od wizygockiej Hiszpanii, gdzie królowie aktywnie uczestniczyli w obradach najważniejszych synodów w królestwie” (4).

Coś oczywiście podpowiada, że król, o ile był obecny na synodzie, cicho nie siedział i przynajmniej starał się mieć wpływ na uchwały synodu. Czy i jaki to był wpływ trudno mi ocenić. Pontal pisze o tym jak samo zwołanie synodu mogło być istotnym elementem polityki królewskiej, gdyż oznaczało panowanie nad danym terytorium. Choć jednak Chlodwig I zwołując synod w Orleanie miał m. in. cel pozyskania dla siebie przychylności biskupów oraz scalenia przez to podległych mu ziem, choć to on synod zwołał i zatwierdzał jego uchwały, to jednak w samym synodzie udziału nie brał (5).

Jaka więc była rola króla? Będę starał się śledzić sytuację, a może i jakiś artykuł się z tego urodzi. Kto wie, kto wie…

***

(1) Por. S. Michałowiczówna, Program społeczno – polityczny Kościoła Frankońskiego w wieku VI, Warszawa 1927, s. 28.

(2) Tamże.

(3) Por. I. Wood, Królestwa Merowingów. Władza – społeczeństwo – kultura. 450-751, Warszawa 2009, s. 122-123.

(4) Tamże, s. 123.

(5) Por. O. Pontal, Die Synoden im Merowingerreich, Padeborn-München-Wien-Zürich 1986, s. 26.